Wady programu Mieszkanie dla Młodych

Postanowiliśmy krytycznie przyjrzeć się rządowemu programowi Mieszkanie dla Młodych. W artykule wymięliśmy wszystkie znalezione przez nas jego wady. O zaletach w tym artykule nie piszemy.

  1. Rządowa kasa od biednych obywateli skierowana do bogatych deweloperów
    Każdy kto ma pojęcie o ekonomii widzi, że w tym programie pieniądze pobrane od wszystkich podatników, a przecież większość z nich w Polsce stanowią osoby ubogie, jest kierowana do bogatych firm deweloperskich. Wszystko przez to, że dopłaty dotyczą jedynie nowych mieszkań.
  2. Niesprawiedliwe dopłaty bo ktoś ma już mieszkanie
    Na „pierwszy rzut oka” fakt braku dopłaty w przypadku posiadania kiedykolwiek jakiejkolwiek nieruchomości można uznać za rozsądny. Wyobraźmy sobie jednak taką sytuację:Osoba nr 1 mieszka z rodzicami do 30 roku życia, ponoszą oni koszty jego utrzymania w wysokości 1200 zł miesięcznie przez 12 lat od 18 roku życia. Dodatkowo dostaje od rodziców samochód o wartości 20000 zł. Razem ta osoba otrzymała od swoich rodziców równowartość 192800 zł.
    Taka osoba dostanie dopłatę na mieszkanie w MdM.Osoba nr 2 wyprowadziła się z domu gdy miała 18 lat do miasta wojewódzkiego by tam pracować i wspomagać schorowanych rodziców. Miesięcznie zasilała ich kwotą 400 zł. W międzyczasie babcia zapisała tej osobie kawalerkę w Bytomiu o wartości 50000 zł. Teraz pracuje w Warszawie i potrzebuje pilnie własnego mieszkania gdyż urodziło się jej dziecko.
    Taka osoba nie dostanie dopłaty na mieszkanie w MdM. Gdyż posiada już mieszkanie…Osoba nr 3 pochodzi z bogatego domu i posiada 30 % udziałów w tym domu a cała ta nieruchomość jest warta 1,2 mln zł i ma 280 m2. Oznacza to że na tę osobę przypada aż 360 000 zł majątku z tytułu tej nieruchomości.
    Taka osoba dostanie dopłatę na mieszkanie w MdM. Gdyż częściowe udziały to nie jest posiadanie całej nieruchomości.
  3. Zachęta do płodzenia dzieci przed ślubem, gdyż zazwyczaj ślub wymaga własnego mieszkania. Dlaczego?Rodzina nr 1 to „świeżo upieczone” małżeństwo, które żyje zgodnie z zasadami Kościoła Katolickiego. Chce wprowadzić się do własnego M zaraz po ślubie. Otrzymają 10 % dopłaty na mieszkanie gdyż nie posiadają dzieci.Rodzina nr 2 a właściwie wolny związek płodzą dziecko przed ślubem (i tym samym przed zamieszkaniem razem) i dzięki temu otrzymają 15 % na własne M.Oczywiście zakładamy tu, że ślub = wprowadzenie do własnego mieszkania. Lecz z uwagi na kredytowe plany i konieczność oszczędzania pieniędzy wiele par zdecyduje się z odroczeniem zakupu własnego mieszkania do spłodzenia dziecka. Natomiast jeśli nie mają gdzie mieszkać razem nie będą brać ślubu by nie być obiektem pośmiewisk.
  4. Program zachęca polaków do długookresowych kredytów. Gdyż kredyt musi być zaciągnięty na co najmniej 50% ceny mieszkania, na co najmniej 15 lat. To wszystko zachęca do zakupów ponad stan. Rodzina, która ma 60% wkładu własnego będzie wolała sobie kupić samochód i mniej przeznaczyć wkład na mieszkanie niż wziąć mniejszy kredyt na krótszy okres i szybciej spłacić. To wszystko sprawia, że rząd zachęca do bycia długoletnim dłużnikiem i żyć na kredyt. Jest to o tyle niepokojące, że obecnie stopy procentowe są rekordowo niskie a bywało w historii kraju że wynosiły nawet kilkadziesiąt procent rocznie.
  5. Wziąłem mieszkanie w MdM a następnie wynajmę… bo po 5-ciu latach takie mieszkanie właściciel może wynajmować. To zachęca różnorakich cwaniaków, spekulantów by kupować takie mieszkanie na pięć lat a potem wynajmować a „kredyt sam się spłaci”, tymczasem mieszkając w innej nieruchomości której nie posiada kredytobiorca na wyłączność… ale ma np. w niej 95 % udziałów wspólnie z babcią, mamą czy teściową.

 

Jedna myśl nt. „Wady programu Mieszkanie dla Młodych”

  1. Ptk. 5 zgadzam się w 100%!

    Nie otrzymam dopłaty na mieszkanie dla młodych bo mój mąż jest właścicielem mieszkania, w którym mieszka jego dziadek. Mieszkanie warte rynkowo 40000 zł bo jest w Bytomiu w kamienicy, która się sypie…

    Koleżanka dostała dopłatę do mieszkania w Warszawie chociaż ma zapisaną połowę domu, praktycznie dwurodzinnego… pod Warszawą wartego 800000 zł.
    Dodam, że koleżanka kupuje mieszkanie pod wynajem (to znaczy zamierza go wynajmować dopiero po X latach gdy już wyposażenie się zużyje). A my do mieszkania.

    I kto tu jest bogaty a kto biedny? I kto dostanie dopłatę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ANTY spam *